Forum serwisprasowy.pl - zawsze na czasie

Pełna wersja: Rozwód z winy męża a dowody
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wiem na pewno, że mój mąz wierutny kłamca mnie zdradza, jednak nie mam na to dowodów - jeszcze! Poradźcie mi co muszę mieć na niego, żeby sąd uznał jego winę a mnie zapewnił alimenty od niego? Mam chodzić po Zielonej górze i cykać mu foty jak obściskuje się z innymi?
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. na pewno mąz cię zradza czy chcesz go tylko z kasy oskubać?
Zacznijmy od tego, że żeby dostać alimenty musisz pozostawać w niedostatku, samo orzeczenie o winie nic ci nie da. Także dowody zdrady to zdecydowanie za mało, dobrze jakby całą sprawę z punku prawnego zbadał tez radca prawny Zielona Góra jest niewątpliwie ładnym miejscem, ale z tymi fotami to nie przesadzaj, heh. Nie każde zdjęcie twojego męża z kobietą musi być od razu dowodem zdrady Wink
Wy kobiety jesteście bardzo emocjonalne. Zapytaj męża o te kobiety, a może się okazać że to zwykła znajoma, koleżanka z pracy itp. Rozwód moim zdaniem to ostatecznośc i nie ma co się tak kurczowo łapać tej myśli o zdradzie.
Moim zdaniem naturalna konsekwencją niewierności są rozwody Zielona Góra nie jest aż tak dużym miastem, żeby dało się ukryć wielokrotne schadzki z różnymi kobietami, czy wyjścia na miasto bez żony. Jest dużo życzliwych ludzi, którzy doniosą o tym co ptaszki po mieście śpiewają. Ważne jest, by z taich sytuacji kobieta wyszła z godnością, bo można wybaczyć zdradę, ale kiedy juz brakuje w związku szacunku do drugiej osoby, to trzeba tez umiec walczyć o swoje.
Przekierowanie